piątek, 22 czerwca 2012

00.Prolog

 Każdy mi powtarza, że ja to mam takie szczęście. Ale nikt mnie nie zna.Mój tata to  Paul Higgins i jest menadżerem One Direction. Nie lubię tego zespołu , więc nie mam powodu do radości. Mój tata wyjeżdża w trasy koncertowe z tymi chłopakami, a ja siedze w tej willi w Londynie sama. Nie ma dla mnie czasu, dlatego sądzę, że mnie nie kocha. Po wakacjach będę chodzić na studia plastyczne .Chodziaż mam dużo pieniędzy, nie chwalę się nimi.Tak naprawdę są mojego ojca, ale od czasu do czasu coś od niego dostane. Wolę jeździć na deskorolce niż samochodem. Wiem, że to trochę dziwne, ale już tak mam.  Nie narzekałam na moje życie dopóki nie dowiedziałam się , że One Direction zamieszka ze mną w moim domu.  Na zamieszkanie z nimi zgodziłam się pod warunkiem, że Yuka zrobi to samo. Będę musiała dzielić dom z pięcioma chłopakami. Nie wiadomo ile oni będą u mnie w domu. Tata powiedział, że najmniej to jakieś 3 miesiące. Jak ja mam przeżyć ? Sześć chłopaków na dwie dziewczyny ? A no i zapomniałam Wam powiedzieć o tym, że jestem nie słysząca. Pamiętam ten dzień jak żaden inny . 
Pewnego dnia jechałam z mamą samochodem, a na ulice wyskoczyła mała dziewczynka. Mama chcą, aby dziewczynce nic się nie stało gwałtownie przechyliła kierownicę w lewą stronę. Wjechaliśmy wtedy do rowu. Mama umarła na miejscu, a ja straciłam słuch. Jedyne co doprowadziłoby mnie do normalnego życia to bardzo kosztowna operacja. Niestety mojego tatę to nie obchodzi i muszę żyć dalej. Dzięki mojej najlepszej przyjaciółce Yuki mogę ukrywać moją wadę słuchu. To ona pocieszała mnie i wspierała po śmierci mamy i to ona nauczyła mnie odczytywać z ust to co mówię. Ona jedyna wiedziała co ja czuje, dziewczyna przeżyła to samo. Straciła mamę i tatę w wypadku samochodowym. Mieszkała sama do czasu kiedy nie wprowadziła się do mnie. Bardzo ciężko pracowała, żeby miała co jeść. Bardzo jej współczuje. Dziewczyna dużo przeżyła w Londynie nie ma nikogo oprócz mnie. Tak naprawdę kiedy się pyta o jej rodzinę odrazu zmienia temat, nie wiem dlaczego. Mi jako jedynej coś tam powiedziała, a tak to próbuje unikać tego tematu. Wródźmy może do dnia w którym zaczęłyśmy się przyjaźnić.
1września 2009 rok. 
Pierwsza klasa gimnazjum, każdy stał w swoich grupkach przyjaciół i znajomych. Jedyną osobą, która stała sama była Yuka. Kryła się w kącie. Na jednej z przerw podeszłam do niej. Każdy zaczął się ze mnie śmiać, ponieważ byłam najpopularniejszą osobą w całej klasie i szkole. Nie przejmowałam się nimi. Podeszłam do dziewczyny swobodnie rozmawiałyśmy i śmiałyśmy się. Pod koniec moja paczka, moi 'przyjaciele' powiedzieli mi , że albo oni albo Yuki. Ja wybrałam dziewczynę. Po szkole poszliśmy do lodziarni i przyrzekliśmy sobie przyjaźń na zawsze.




__________________
Proszę prolog.Opinie piszcie w komentarzach.